12 października 2015

Jarzębinowe zabawy z nutką edukacji

Jesień nas nie rozpieszcza - zimno, wietrznie...baa, a nawet mroźnie. O ile początkiem ubiegłego tygodnia długi czas spędzaliśmy na świeżym powietrzu grając w piłkę, jeżdżąc na rowerze, chodząc na spacery, tak teraz pozostają nam długie jesienne popołudnia spędzone w domu. Oczywiście przy wspólnych grach i wspaniałej zabawie.

Weekend spędziliśmy poza domem, dlatego pokażemy Wam czym zajmowaliśmy się końcem tygodnia - w piątek.


 Tak, jak obiecałam - kolejna porcja jarzębinowych zabaw.
Na początek coś prostego,
czyli układanie kształtów z koralików. 
Wzory były różne - zaczęliśmy od prostego serduszka...

 Julcia wpadła w trans i tak powstał motylek i piękny kwiatuszek. 





Następnie układaliśmy literki oraz sylaby.







Nie zaszkodzi podszkolić się również z matematyki...


...więc poćwiczyliśmy dodawanie ;)







Na koniec zabawa sensoryczna utrwalająca poznane sylaby.
Musimy przygotować niewielkie pudełko, w którym umieścimy korale jarzębiny oraz 2 kartki. Na pierwszej z nich piszemy klika wybranych przez siebie sylab (równie dobrze mogą to być litery, a nawet wyrazy), na drugiej wcześniej wybrane sylaby oraz dodatkowo kilka innych, by zadanie nie było zbyt proste.



Pierwszą kartkę umieszczamy na dnie pudełka i przysypujemy ją koralami jarzębiny (gdy jej nie mamy możemy użyć np. ryżu). Zaczynamy zabawę, której celem jest znalezienie danej sylaby pod jarzębiną i skreślenie jej na kartce.







Świetne ćwiczenie nie tylko na utrwalenie poznanych sylab, ale również doskonalące koncentrację oraz motorykę małą. Oczywiście na końcu sprawdzamy wykonane zadanie - czy poprawnie zostały znalezione i zaznaczone wszystkie sylaby/wyrazy.



Zadanie można modyfikować w różnorodny sposób, na przykład znalezione sylaby pisać na kartce - ćwiczenie dodatkowo wzbogacone o grafomotorykę. 

Tak bawiliśmy się ostatnio - jeśli macie inne, ciekawe pomysły na wykorzystanie jarzębiny podzielcie się nimi. Chętnie je zobaczymy i wypróbujemy w praktyce... :D


  

6 komentarzy:

  1. Takie układanie z drobnej jarzębinki to nie dla mojego niecierpliwego Dziecka ;-) ale zabawa sensoryczna z sylabami bardzo fajna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja je wprost uwielbia - a dla Dusi to świetna zabawa na ćwiczenie właśnie cierpliwości :*

      Usuń
  2. oj takie zabawy to nie dla nas :) Już widzę złoszczącego się Kubę jak mu ucieka jakaś jarzębinka i musi układać od nowa :P ale pudło sensoryczne i sylaby świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe - ja też :P dlatego obrazki w większości układała Julcia ;) Sebi zaczął tworzyć słonko - ale miał mniej cierpliwości...jednak z literami i cyframi całkiem nieźle sobie poradził ;)

      Usuń
  3. piękne wzory :) świetne pomysły na wykorzystanie jarzębiny :)

    OdpowiedzUsuń