30 listopada 2015

Kolorowe EKSPERYMENTY - Dziecko na Warsztat III

Witamy!!! 
Za nami listopad - pełen ciekawych doświadczeń. Bo właśnie DOŚWIADCZENIA są tematem nr 3 w projekcie 'Dziecko na Warsztat'.
Dzieci z natury są ciekawe świata, poprzez zabawę doświadczają to, co je otacza. My- rodzice powinniśmy pobudzać tą ciekawość, pozwolić dzieciom, by same mogły odkrywać otaczający ich świat np. podczas eksperymentowania.
W książkach, internecie znaleźć można wiele propozycji prostych i tych trudniejszych eksperymentów...my postanowiliśmy je nieco połączyć i nawiązać do jednego tematu. Motywem przewodnim będzie barwa...przed nami świat 'Kolorowych Eksperymentów'...


Zapewne większość z nich jest Wam znana z blogowego świata, youtube czy po prostu książek o eksperymentach. 
Zaczynamy...

Na pierwszy rzut wzięliśmy proste doświadczenia:

1) "Wyrównywanie płynów"

Potrzebujemy:
- 2 szklanki;
- wodę zabarwioną barwnikiem;
- papierowy ręcznik

Do jednej ze szklanek wlewamy zabarwioną na dowolny kolor wodę, z ręcznika zwijamy rulon, gdzie jeden koniec wkładamy do pustej szklanki, drugi do szklanki z wodą. 


Obserwujemy  doświadczenie, podczas którego papierowy ręcznik transportuje wodę do pustej szklanki. 


Możemy zauważyć, iż po pewnym czasie poziom wody w obu szklankach wyrównuje się. 

2) "Mieszanie się barw"

 Doświadczeni polega na podobnej zasadzie, co poprzednie...z tym wyjątkiem, iż przygotowujemy 6 szklanek, z czego 3 wypełniamy wodą w podstawowych kolorach: żółty, czerwony i niebieski. Pomiędzy szklanki z zabarwioną wodą ustawiamy puste i również wkładamy zwinięte w rulon listki ręcznika. 


Po dłuższym czasie widzimy, ja papierowe ręczniki transportują wodę do pustych szklanek, w których zachodzi mieszanie się ze sobą barw. 


W wyniku mieszania się barw powstają kolory pochodne: zielony, fioletowy i pomarańczowy. 



3)  "Czy rośliny piją wodę?"

 Potrzebujemy:
- biały kwiatek lub liście kapusty pekińskiej
- wazon/szklanka/kubek
-  woda
- barwnik spożywczy

Przystępując do eksperymentu usuwamy z kwiatków liście, pozostawiając godzinę bez wody. Po tym czasie, obcinamy końcówkę łodyżki i wkładamy kwiatki do zabarwionej na różne kolory wody.


 Po kilku - kilkunastu godzinach widzimy pierwsze efekty, bo nasze kwiatki zmieniły kolor. Świadczy to o tym, że rośliny piją wodę.


W krótki sposób możemy to wyjaśnić: W łodyżce kwiatka znajdują się wąskie kanaliki, którymi woda wędruje do innych części rośliny - poziom wody podnosi się i dociera ona do płatków. 

Spróbowaliśmy także zastąpić kwiatki kapustą, która zmieniła swój kolor pod wpływem zabarwionej wody. 


Stwierdzeniem Smyków było, że wszystkie rośliny piją wodę i potrzebują ją do życia, tak jak my. 


4) "Deszcz w słoiku"

Potrzebujemy:
- duży słoik
- woda
- pianka do golenia
- strzykawka
- barwniki

Kolejne doświadczenie bardzo kolorowe i efektowne, które tak bardzo spodobało się dzieciom, że robiliśmy je dwukrotnie. 
Do słoika wlewamy wodę, pozostawiając miejsce na piankę do golenia. Przygotowujemy barwniki w różnych kolorach i za pomocą strzykawki wyciskamy je na piankę.


Nasza piankowa chmura robi się kolorowa i zaczyna z niej padać wielobarwny deszcz.  




5) "Magiczna piana" 

Potrzebujemy:
-  słoik, szklanka lub butelka
- ocet
- barwniki
- brokat
- płyn do naczyń
   - soda oczyszczona

Do przygotowanych pojemników wlewamy do połowy ocet, barwimy go i dosypujemy brokat. Dodajemy kilka kropli płynu do naczyń  i delikatnie mieszamy całość metalową łyżką.


Pojemniki stawiamy na tacy i wsypujemy czubatą łyżeczkę sody. Następuje efektowna reakcja, na którą Smyki zrobiły wielkie 'WOW'...z naszych pojemników wypływała kolorowa, mieniąca się piana, która na tacy tworzyła wielobarwne obrazy. 




Doświadczenie ciekawe, wspaniałe...można opisać w prosty sposób: piana powstająca w wyniku reakcji chemicznej z połączonych ze sobą substancji octu i sody - tworzących wiele bąbelków gazu, które zamieniają płyn do naczyń w ową pianę ;)

6) "Wystrzałowa reakcja"

Potrzebujemy:  
- wysokie naczynie
- kubek
- ocet
-olej
-soda
- kolorowa bibuła
- strzykawka 

Do kubków nalewamy odrobinę octu, wkładamy kawałek bibuły, która pozwoli nam uzyskać kolor. Do szklanki wsypujemy po łyżce sody, dolewamy oleju na 2/3 wysokości szklanki, a następnie strzykawką wciskamy krople kolorowego octu, który rozpoczyna reakcję.... efekt niesamowity


Widzimy proces unoszenia się i opadania kolorowych bąbelków.


Wynika to z tego, iż ocet i olej mają różne gęstości, które powodują ową reakcję: gdy ocet opada na dno, zaczyna wytwarzać dwutlenek węgla - po zetknięciu się z sodą wypycha krople do góry. Dochodząc do powierzchni, gaz się ulatnia, a krople tym samym opadają na dno. 

7) "Magia w słoiku"

Potrzebujemy:
- słoik
- olej
- barwnik
- strzykawka
- talerzyk

Do słoika wlewamy wodę, następnie na talerzyk dajemy kilka łyżek oleju, do którego wkraplamy barwniki. Pamiętajmy, by krople te, były niewielkie.  


Mieszamy olej i wlewamy do wody. 


Obserwujemy wspaniałe zjawisko, podczas którego mieszanina oleju i barwników rozdziela się...olej wypływa do góry, a kolory opadają na dno.  


Możemy całość delikatnie zamieszać, tworząc kolorowy wir. 


8) "Uzyskiwanie barw"

Potrzebujemy
  - szklanka
- pasek papieru, 
- mazak w dowolnym kolorze 
- ocet

Do szklanki wlewamy ocet - k. 1cm, na pasku papieru zaznaczamy mazakiem kreskę - 2 cm od końca paska. Wkładamy go do szklanki z octem i obserwujemy zachodzącą reakcję. 



Widzimy zmieniające się na pasku kolory, co oznacza rozszczepienie się barw.


9) "Lampa lawa"

Potrzebujemy:
- wysoka szklanka, wazon
- olej
- woda
- barwniki
- strzykawka
- tabletki musujące

Do szklanki wlewamy wodę, na 1/5 wysokości -  dopełniamy ją olejem. Za pomocą strzykawki wkraplamy barwniki, które opadają na dno. 


Wtedy to wrzucamy tabletkę musującą.


Naszym oczom ukazuje się spektakularny efekt - podnoszenie się i opadanie kolorowych bąbelków różnej wielkości. 


Dlaczego tak się dzieje? Z bardzo prostego powodu: olej i woda nie mieszają się, mają różne gęstości...woda jest lżejsza więc opada na dno, a wrzucona tabletka powoduje wypychanie zabarwionej wody ku górze, gdy dociera do powierzchni opada z powrotem na dół i cała reakcja się powtarza. Z ust dzieci słychać tylko zachwyt i niedowierzanie, a widok ich min - bezcenny.   


10) "Lodowa lawa"

Potrzebujemy:
-   szklankę
- olej
- kolorowe kostki lodu

Zainspirowani blogiem  'Kreatywnie w Domu'   postanowiliśmy sprawdzić, jak lód będzie zachowywał się w połączeniu z olejem. Do szklanki nalaliśmy właśnie olej i wrzuciliśmy do niego kolorowe kostki lodowe.



 Co widzimy? Lodowe kostki unoszą się pod powierzchnią oleju, a kolorowe krople opadają na dno. Doświadczenie proste w wykonaniu...a efekt zjawiskowy...


11) "Tęczowe mleko"

Potrzebujemy:
  - głęboki talerz
- mleko
- barwniki
- płyn do mycia naczyń
- patyczki do uszu

Na talerz wlewamy mleko, wkraplamy różnokolorowe barwniki  - na talerzu pojawia się barwna tęcza. 


Patyczek z końcówką zanurzoną w płynie do naczyń wkładamy do mleka i rozpoczyna się wspaniały pokaz barw. 



 Piękne doświadczenie, które wyjaśnimy w prosty sposób - barwniki mają mniejszą gęstość niż mleko i zawierają tłuszcze. Płyn do mycia naczyń rozbija tłuszcz, dzięki czemu  barwniki rozprzestrzeniają się w mleku tworząc efektowne, kolorowe obrazy.  


13) "Mieszanie się płynów"

Potrzebujemy:
- wysoka szklanka
- olej
- woda
- syrop cukrowy (możemy zrobić samemu mieszając pół szklanki cukru w pół szklance gorącej wody)
- barwniki

Do  1/3 szklanki wlewamy  olej, następnie zabarwioną wodę - widzimy, że woda  przebija się przez olej i opada na dno. 


 Ostrożnie dolewamy syropu cukrowego - w szklance mamy widoczne 3 warstwy.


Chociaż wlewaliśmy płyny zaczynając od oleju, a kończąc na syropie - widzimy zmianę kolejności. A to dlatego, że olej ma mniejszą gęstość niż woda i unosi się na powierzchni. Z kolei, syrop jest gęstszy i opada na dno, przenikając przez warstwę oleju i wody


Na koniec kilka bardzo prostych i króciutkich eksperymentów...

14) "Skaczące rodzynki"

Potrzebujemy:
- butelka oranżady
- wysoka szklanka
- rodzynki 

Do wysokiej szklanki wlewamy dopiero co otworzoną oranżadę, wrzucamy kilka rodzynek i obserwujemy co się dzieje. Ciekawi???
Rodzynki opadają na dno...hmm to było do przewidzenia, ale uwaga...po chwili unoszą się do góry. Docierają do powierzchni napoju, by z powrotem opaść na dół i znów unieść się w górę. 


Krótkie wyjaśnienie:   
Napoje gazowane zawierają mnóstwo bąbelków gazu, tzw. dwutlenku węgla. Są lżejsze niż płyn, dlatego unoszą się ku górze. Gdy wrzucimy rodzynki do napoju, pęcherzyki gazu przylegają do nich i porywają je w górę. Tam bąbelki pękają, a rodzynki opadają na dno, by ponownie otoczyć się bąbelkami. Całość się powtarza dłuższą chwilę, do momentu gdy z napoju uleci cały gaz  


15) "Odciski palców"

Potrzebujemy:
- lusterko
- kreda/suche pastele
- nożyczki
- taśma klejąca
- pędzelek

Zabawa w detektywa - na czystej powierzchni lusterka przykładamy palec i odbijamy go, pozostawiając tłusty odcisk. Za pomocą nożyczek ścieramy kredę na drobny pył.


 Pędzelkiem nanosimy na odcisk kredowy proszek, robiąc to bardzo delikatnie. Zdmuchujemy nadmiar pyłu, przyklejamy kawałek taśmy klejącej i tym sposobem nasz odcisk palca znajduje się na niej.


 Prawda, że proste? Teraz już możemy łapać przestępców :)


 16) "Łowimy rybki"

Potrzebujemy:
- papier
- mazaki
- linijka

Z kolorowych kartek wycinamy rybki, ozdabiamy je i kładziemy na stole. Linijkę pocieramy szybko o sweter lub włosy i zaczynamy połów.  Ryby odrywają się od powierzchni i przywierają do linijki.


Pocierając linijką o sweter czy włosy wytwarzamy elektryczność statyczną, która przyciąga papierowe rybki.


Świetna zabawa, szczególnie podczas wspólnych zawodów - kto złowi więcej rybek... oczywiście Smyki ograły mamę (co było do przewidzenia) :P


Został nam jeszcze jeden, doskonale wszystkim znany eksperyment - prosty, a dający wiele zabawy i radości. 

17) "Ciecz nienewtonowska"

Potrzebujemy:
   - skrobia ziemniaczana
-woda

Dwa składniki, a potrafią czynić cuda...wystarczy, że zmieszamy je w proporcji 2:1 (mąka - woda). Dla efektu możemy dodać barwnik.



Składniki mieszamy i powstaje nam zarówno ciało stałe, jak i ciecz.  Gdy uderzamy dłonią substancja jest twarda, nie można się przez nią przebić, ale biorąc ją w ręce przepływa przez palce - jak to możliwe? 


Czysta magia i zabawa na długi czas. 


 

To już koniec naszych doświadczeń...dzięki którym Smyki wspaniale się bawiły i wiele nauczyły ;) 

Chcecie zobaczyć co doświadczały inne mamy ze swoimi pociechami? Zapraszam gorąco, wystarczy kliknąć w banerek na mapie...
  
 


 To był wspaniały czas i myślę, że jeszcze niejednokrotnie będziemy eksperymentować - przed nami  tyle do odkrycia...


  Dziecko na warsztat

42 komentarze:

  1. eksperymenty kolorami są bardzo efektowne i ciekawe dla dzieci. Musimy spróbować:D super warsztat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :* Koniecznie wypróbujcie - u nas kilka eksperymentów było robione dwu, a nawet trzykrotnie - tak się podobały Smykom ;) Chociaż większość znana to dla nich po części nowość, dlatego tak bardzo były zafascynowane i już są chętne na następne ;) Jeszcze wiele mamy do odkrycia...

      Usuń
  2. Napisze po prostu wielkie WOW :) jestem pod wrażeniem... zawsze kreatywnie, kolorowo i mega ciekawie 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* Wpadnij z dziećmi to się pociapiecie :P hehe

      Usuń
  3. Nono... Na bogato u Was (jak zawsze zresztą). :-) Takie kolorowe eksperymenty są super... Efektowne i ciekawe dla Dzieci.
    Sporą część już robiłyśmy a resztę zapamiętuje na przyszłość ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietny warsztat!!!! Bedziemy papugowac :) rewelacja brawo!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Papugujcie ile wlezie ;) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Witam w świecie kolorów! Zabawa przy tych doświadczeniach przednia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Świetna zabawa i mnóstwo radości ;)

      Usuń
  6. Mega ciekawość w oczach dzieci bezcenna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mega ciekawość w oczach dzieci bezcenna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! A dzieciaki uwielbiają eksperymentować ;)

      Usuń
  8. Ale się u Was działo! Ślicznie, tak kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy ;) Fakt - było kolorowo..chociaż wszystkiego nie zdążyliśmy zrobić - zostawiamy na niedaleką przyszłość :P

      Usuń
  9. Bogato i kreatywnie, gratuluję pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, część eksperymentów nam się powtarza, a tych których nie robiłyśmy na pewno wypróbujemy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Wasz warsztat również widziałam i bardzo mi się podobał ;) Pozdrawiam

      Usuń
  11. Próbowałam kiedyś robić ten eksperyment z kapustą pekińską, ale mi nie wyszedł Świetnie, że u Was się udało. A odciski palców? Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy ;) Nam się udał, a Wy może mieliście za słabe barwniki - wtedy trzeba czekać bardzo długo - nawet tydzień ;) następnym razem wyjdzie - trzymam kciuki (y)

      Usuń
  12. Mnóstwo, mnóstwo, mnóstwo doświadczeń, w dodatku bardzo kolorowych :) Twoje dzieciaki musiały mieć mnóstwo frajdy w czasie ich przeprowadzania, widać to po minach! Fantastycznie, że zebrałaś tego aż tyle i to pod jednym tematem. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Bardzo dużo frajdy i nowe doświadczenia...mnóstwo uśmiechu i wiele radości ;) Dziękujemy za miłe słowa :*

      Usuń
  13. Pamiętam, jak w szkole wielokrotnie usiłowaliśmy zrobić ten eksperyment z kolorowymi kwiatami, ale nigdy nam nie wychodziło. Po zastanowieniu nie mam pojęcia, co robiliśmy źle - przecież to nie może nie wyjść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe...a ja się zastanawiałam, czy tylko mi tak słabo wyszedł, że kolory były mało widoczne - zganiam winę na barwnik, po prostu zbyt jasny ;)

      Usuń
  14. Wielki podziw za ilość zabaw! Każda świetna bez wyjątku

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem pod wrażeniem. Wyszło super. A dzieciaki jak się fajowo ubrudziły :) Kilka doświadczeń tez mieliśmy u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w szczególności, że ubrałam córce białą bluzkę i w porę się zorientowałam, że ma czerwone plamy z barwnika ;) na szczęście pomógł wybielacz i wszystko jest ok :P eksperymenty na pewno w większości znane, a te mniej również polecam!

      Usuń
  16. Świetny warsztat!!! I jaki bogaty w doświadczenia. Koniecznie wypróbujemy kilka Waszych eksperymentów.
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękujemy ;) trochę nam się uzbierało kolorowych doświadczeń :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Pomysły genialne! Niektóre z nich wykorzystam z pewnością :) Czy mogłaby Pani podpowiedzieć jakich barwników Pani używała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Barwniki w proszku - kupione na allegro (po 1zł) ;)

      Usuń
  19. Cześć koniecznie musimy wykonać. Tyle radości i ,,odkrywczosci" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cześć koniecznie musimy wykonać. Tyle radości i ,,odkrywczosci" ;-)

    Odpowiedz